Preinstalacja klimatyzacji: co przygotować na etapie budowy lub remontu
Klimatyzację najłatwiej zaplanować wtedy, gdy ściany nie są jeszcze otynkowane, a na podłogach nie ma wylewek. Preinstalacja, czyli poprowadzenie w przegrodach przewodów chłodniczych, odpływu skroplin i zasilania, pozwala później zamontować urządzenia bez kucia, pyłu i plastikowych korytek na gotowych ścianach. Do instalacji chłodniczej używa się wyłącznie miedzi przeznaczonej do chłodnictwa: miękkich rur w kręgach, które łatwo wygiąć w bruździe, oraz twardych rur prostych. Te drugie, czyli rury miedziane w sztangach, sprawdzają się na długich, prostych odcinkach i przy większych średnicach.
Dlaczego warto zdecydować wcześniej
Nawet jeśli zakup klimatyzatorów jest odłożony na później, przygotowana instalacja nic nie traci. Rury i przewody czekają w ścianie, a w dniu montażu instalator podłącza jednostki do gotowych wyprowadzeń. Zmiana decyzji po malowaniu oznacza za to bruzdy w świeżych tynkach albo trasę prowadzoną po wierzchu, która rzadko dobrze wygląda. Preinstalacja jest też dobrą okazją, by spokojnie przemyśleć, w których pomieszczeniach chłodzenie naprawdę się przyda, a gdzie wystarczą rolety i dobra wentylacja.
Co wchodzi w skład preinstalacji
- dwie rury miedziane, cieczowa i gazowa, zabezpieczone otulinami, od miejsca jednostki wewnętrznej do miejsca agregatu,
- odpływ skroplin ze stałym spadkiem, najlepiej do kanalizacji przez syfon,
- przewód zasilający oraz przewód sterujący łączący obie jednostki,
- przepust przez ścianę zewnętrzną w miejscu, gdzie stanie jednostka zewnętrzna.
Średnice rur zależą od mocy urządzenia i wytycznych producenta, dlatego jeszcze przed pracami warto ustalić przynajmniej orientacyjną moc klimatyzatora dla każdego pomieszczenia. Producent określa też maksymalną długość instalacji i dopuszczalną różnicę wysokości między jednostkami.
Materiał ma znaczenie
Rury chłodnicze to nie to samo co miedź do instalacji wodnej. Muszą mieć czystą i suchą powierzchnię wewnętrzną oraz spełniać wymagania normy PN-EN 12735-1, bo nawet niewielka ilość wilgoci czy zanieczyszczeń szkodzi sprężarce. Instalatorzy kompletują materiały w hurtowniach branżowych, takich jak KLIMAZBYT (https://www.klimazbyt.pl), gdzie poza rurami są otuliny, elementy odpływu skroplin i wsporniki pod agregat, więc wszystkie materiały do preinstalacji można skompletować w jednym miejscu.
Gdzie zaplanować jednostki
Jednostkę wewnętrzną najlepiej umieścić tak, żeby strumień powietrza nie trafiał bezpośrednio na łóżko, kanapę ani biurko. Dobrym miejscem bywa ściana nad drzwiami albo ściana, z której nawiew obejmie cały pokój. Przy agregacie liczą się swobodny przepływ powietrza, dostęp dla serwisu i odległość od okien sypialni. Trzeba też pamiętać, że w trybie grzania z agregatu wypływa woda, więc pod nim przyda się odpływ, żeby zimą nie tworzył się lód na chodniku.
Jeden agregat czy kilka
W domu z kilkoma pokojami do wyboru są osobne zestawy split, każdy z własnym agregatem, albo system multi split, w którym kilka jednostek wewnętrznych pracuje z jednym urządzeniem zewnętrznym. Multi split oszczędza miejsce na elewacji, ale wszystkie trasy rur muszą wtedy zbiegać się w jednym punkcie, co trzeba uwzględnić już przy preinstalacji. Osobne zestawy dają większą niezależność, bo awaria jednego urządzenia nie wyłącza chłodzenia w całym domu.
Jak zabezpieczyć instalację do czasu montażu
- Końce rur zaślepia się od razu po ułożeniu, żeby do środka nie dostał się pył ani wilgoć.
- Instalator wykonuje próbę szczelności, zwykle azotem, jeszcze przed zakryciem bruzd.
- Przed tynkowaniem warto zrobić zdjęcia i szkic z wymiarami trasy, żeby później nie przewiercić rury przy wieszaniu półki.
- Wyprowadzenia oznacza się i chroni przed uszkodzeniem przez inne ekipy.
Rozmowę z instalatorem najlepiej odbyć, zanim na budowę wejdą tynkarze. Kilka godzin pracy na tym etapie oszczędza później kucia, kurzu i kompromisów w wyglądzie wnętrza, a sam montaż klimatyzatorów sprowadza się do podłączenia urządzeń do gotowej instalacji.
